REKLAMA

Alarm bombowy na prywatnej posesji. Głupie żarty 13-latka…

BIESZCZADY / PODKARPACIE. Policjanci ustalili tożsamość 13-latka, który wywołał fałszywy alarm bombowy na jednej z prywatnych posesji na terenie powiatu bieszczadzkiego. Funkcjonariusze przypominają, że konsekwencje takiego czynu mogą być poważne, bowiem autorzy takich głupich żartów są ustalani i pociągani do odpowiedzialności karnej. Za celowe i fałszywe zawiadomienie o zagrożeniu nieletni odpowiadają przed sądem rodzinnym, dorosłym grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Wczoraj policjanci otrzymali informację o podłożonym ładunku wybuchowym na jednej z prywatnych posesji na terenie powiatu bieszczadzkiego. Policja natychmiast uruchomiła procedury. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren, a pirotechnik dokładnie sprawdził budynek. Ładunku wybuchowego nie odnaleziono. Równocześnie policjanci prowadzili ustalenia w celu odnalezienia sprawcy fałszywego alarmu. Trop doprowadził do 13-latka z Wałbrzycha.

Fałszywe alarmy o podłożonych ładunkach wybuchowych są coraz częstszym problemem. Zgłoszenia często mają charakter głupich żartów. Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo natychmiast reagują na takie sytuacje i ustalają sprawców tego przestępstwa. Osoba dorosła, odpowiedzialna za wywołanie fałszywego alarmu bombowego, musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi i finansowymi. Zgodnie z kodeksem karnym za wszczęcie fałszywego alarmu bombowego grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Z kolei nieletni za czyny karalne i przejawy demoralizacji odpowiadają zgodnie z Ustawą o postępowaniu w sprawach nieletnich. Koszty finansowe wywołanych przez nich akcji ponoszą ich rodzice.

 

KPP Ustrzyki Dolne

08-05-2019

Udostępnij ten artykuł znajomym: