REKLAMA

Rak atakuje w Bieszczadach. Nowotwory są na pierwszym miejscu wśród przyczyn zgonów

CISNA / PODKARPACIE. Czysta woda, trawa zielona, nieskażone powietrze – Bieszczady jawią się jako oaza spokoju i zdrowia.  Jednakże wstępne wyniki badań   wskazują, że w Bieszczadach zapadalność na nowotwory jest wyższa niż w skali kraju. Niebawem w gminie Cisna przeprowadzone będą badania genetyczne pod tym kątem.

Dorota Mękarska

W naszej gminie występuje bardzo dużo przypadków nowotworów – mówi Renata Szczepańska, wójt gminy Cisna. – Nie wiemy, czym to jest spowodowane. Być może akurat na tym terenie doszło do niekorzystnego doboru populacji pod względem genetycznym. Problem jest, bo lekarze nam to sygnalizują.

W zeszłym roku, w lecie, w Cisnej odbył się obóz medyczny zorganizowany przez Uniwersytet Medyczny w Lublinie. Mieszkańcy Cisnej, jak również sąsiednich miejscowości, zostali przebadani za pomocą ankiet, m.in. pod kątem występowania nowotworów. Ankietowani odpowiadali na pytania dotyczące występowania tej choroby w rodzinach, jak również udzielali odpowiedzi odnoszących się do stylu życia.

Okazało się, że wśród przyczyn zgonów na pierwszym miejscu zdecydowanie są choroby nowotworowe, gdy w skali kraju są to choroby układu krążenia – podkreśla prof. dr hab. Krystyna Lupa – Zatwarnicka z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, która od 21 lat prowadzi obozy medyczne.

W Bieszczadach na nowotwory nierzadko zapadają całe rodziny. Niestety, wśród ofiar tej choroby są również dzieci.

Predyspozycje do zachorowań mogą być dziedziczne

W Polsce każdego roku na nowotwory umiera około  90 tysięcy osób. Choroby nowotworowe są drugą po chorobach układu krążenia przyczyną zgonów. Wśród mężczyzn przeważa rak płuc i nowotwór jelita grubego. Natomiast kobiety umierają częściej z powodu raka piersi oraz raka szyjki macicy. W ostatnim czasie zwiększyła się zapadalność kobiet na raka płuc. Jest to efekt sięgania przez płeć piękną po wyroby tytoniowe.

Szacuje się, że około 70 procent nowotworów może mieć związek ze stylem życia. Jednakże coraz częściej eksperci podkreślają, że nowotwory mają podłoże genetyczne. Teorię o genetycznym podłożu nowotworów potwierdza fakt, że predyspozycje do zachorowań mogą być dziedziczone. W niektórych rodzinach obserwuje się wysoką częstotliwość nawet rzadkich form raka.

Według autorów raportu o nowotworach złośliwych, który udostępniono w zeszłym roku, do 2015 r. liczba zachorowań na raka będzie rosła. W 2000 r. na nowotwory złośliwe zachorowało w Polsce około 59 tysięcy mężczyzn. W 2015 r. ta liczba prawdopodobnie wzrośnie do 76,5 tysięcy. Wzrost zachorowań będzie jeszcze bardziej widoczny u kobiet. W 2000 r. raka zdiagnozowano u 55,9 tysiąca kobiet, w 2015 r. ta liczba przekroczy 80,7 tysięcy.

Po raz pierwszy badania genetyczne

Uniwersytet Medyczny w Lublinie od kilkudziesięciu lat organizuje obozy społeczno – naukowe. To jedyna zakrojona na tak szeroką skalę akcja w Polsce. Każdego roku ekipę lekarzy specjalistów, którzy pracują społecznie, zasila kilkudziesięciu studentów. Podczas obozu czynne jest laboratorium analityczne, w którym można wykonać badania: krwi, moczu i EKG.

Tegoroczny obóz medyczny w Cisnej będzie odbywał się w dniach od 8 do 26 lipca. W ramach obozu będą funkcjonować poradnie: dermatologiczna, neurologiczna, reumatologiczna, laryngologiczna, kardiologiczna, endokrynologiczna, okulistyczna i ginekologiczna z pracownią cytologii. Po raz pierwszy będzie można też skorzystać z badań w poradni genetycznej. Badania będzie przeprowadzał Zakład Genetyki Klinicznej UM w Lublinie.

W sumie do Cisnej przyjedzie 15 lekarzy, nauczycieli akademickich i pracowników naukowych lubelskiego UM i 30 studentów.

Bezpłatne  badania genetyczne będą mogli wykonać wszyscy mieszkańcy gminy. – Liczymy, że zgłoszą się do nas przede wszystkim osoby  przebadane już ankietowo,  w rodzinach których występowały nowotwory – podkreśla prof. Lupa – Zatwarnicka.

Wyniki badań ankietowych, jak również genetycznych zostaną opublikowane. – Chcemy zwrócić uwagę na ten problem. Jakaś przyczyna tego stanu istnieje. Na razie nie wiemy, jaka. Być może jest to genetyka – dodaje pani profesor.

foto: sxc.hu

26-02-2013

Udostępnij ten artykuł znajomym: