REKLAMA

Uciekł z miejsca wypadku zostawiając w samochodzie pijanego pasażera. Mówi, że był w szoku

CZERTEŻ / PODKARPACIE. Spowodował wypadek i uciekł z miejsca zdarzenia. Następnego dnia sam zgłosił się na komendę. Mimo wszystko grozi mu całkiem dotkliwa kara.

 

22-latek, sprawca wypadku z Czerteża, który oddalił się z miejsca zdarzenia pozostawiając w pojeździe pijanego pasażera, następnego dnia sam zgłosił się na komendę.

Złożył wyjaśnienia. Swoją ucieczkę tłumaczył szokiem. Po przebadaniu alkomatem okazało się, że jest trzeźwy. W sobotę 8 września usłyszał zarzuty z art. 177 i 178 kodeksu karnego. Grozi mu  kara pozbawienia wolności do 4,5 roku oraz utrata prawa jazdy – mówi asp. sztab. Anna Oleniacz, rzecznik prasowy sanockiej policji.

Funkcjonariusze prowadzą postępowanie w tej sprawie. Mężczyzna odpowie za naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu, nieumyślnie powodując wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała. Jednak o ostatecznej karze zadecyduje sąd.

Przypomnijmy, że sytuacja miała miejsce w Czerteżu 7 września, około 6.30. Kierujący osobowym Fordem Focusem stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z prawidłowo jadącym Fordem Transitem.

Z relacji świadków, pasażerów busa wynikało, że kierujący samochodem osobowym po zderzeniu wysiadł z pojazdu i oddalił się. W wypadku ucierpiał kierujący busem, który doznał złamania ręki oraz dwóch pasażerów – mieli oni lekkie potłuczenia.

Kierujący Transitem był trzeźwy. Natomiast w osobówce policjanci zastali pasażera. Po przebadaniu okazało się, że miał 2 promile alkoholu. Kierowcy Focusa nie ujęto na miejscu tego samego dnia.

 

 

 

AKTUALIZACJA: Kierujący osobówką zbiegł, szuka go policja. W aucie zostawił pijanego pasażera (FOTO)

 

foto: KPP Sanok

13-09-2018