REKLAMA
sc

WRACAMY DO TEMATU: Policjant uderzył w audi i odjechał. Potem wylądował w rowie w Nowosiółkach. Sprawę umorzono

POWIAT LESKI / PODKARPACIE. Prokuratura Rejonowa w Krośnie prowadziła śledztwo w sprawie policjanta z leskiej komendy, który 2 stycznia 2018 r. w miejscowości Nowosiółki miał prowadzić samochód w stanie nietrzeźwości i wjechać do przydrożnego rowu. Wcześniej funkcjonariusz w Łączkach uderzył w audi i oddalił się z miejsca zdarzenia. Z uwagi na brak danych uzasadniających popełnienie przestępstwa, sprawa została umorzona.

Przypomnijmy, że do zdarzenia w Nowosiółkach doszło 2 stycznia 2018 roku. Z uwagi na to, że sprawa dotyczyła funkcjonariusza policji, materiały przekazano do leskiej prokuratury. Następnie sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Krośnie.

– Przeprowadziła ona śledztwo w sprawie prowadzenia w dniu 2 stycznia 2018 r. w miejscowości Nowosiółki w ruchu lądowym pojazdu mechanicznego marki Toyota Auris przez funkcjonariusza Komendy Powiatowej Policji w Lesku Mirosława L. znajdującego się w stanie nietrzeźwości, to jest o przestępstwo z art. 178a § 1 k.k. Śledztwo zostało postanowieniem z dnia 13 czerwca 2018 r. umorzone wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenia popełnienia przestępstwa – informuje prokurator Beata Piotrowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie.

Jak uzupełnia pani prokurator, w toku tego śledztwa przeprowadzono szereg czynności dowodowych m.in. przesłuchano świadków zdarzeń drogowych, w których uczestniczył policjant Mirosław L., protokołów oględzin, dokumentacji medycznej opinii biegłych.

Ustalono, że funkcjonariusz przejeżdżając przez Nowosiółki nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, zjechał na prawą stronę, a następnie do przydrożnego rowu, uderzając przodem pojazdu w betonowy przepust. W efekcie pojazd wywrócił się na dach. Ponadto jak podaje prokuratura tego samego dnia, około godziny 16.00, Mirosław L. brał udział w zdarzeniu drogowym w miejscowości Łączki. Mężczyzna uderzył w prawidłowo jadące Audi A3 i odjechał z miejsca zdarzenia. W obu zdarzeniach drogowych nikt nie odniósł obrażeń ciała.

Po uderzeniu w betonowy przepust policjant wysiadł z samochodu, a następnie oddalił się z miejsca zdarzenia w niewiadomym kierunku. Wszczęto poszukiwania, w wyniku których został odnaleziony w dniu 3 stycznia 2018 r. około godziny 9:20. Wówczas Mirosław L. został poddany badaniom na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu oraz trzykrotnie pobrano mu krew do badań – relacjonuje Beata Piotrowicz. – W toku śledztwa uzyskano opinie biegłych, które nie stwierdziły we krwi funkcjonariusza alkoholu ani żadnych środków odurzających. Zebrany materiał dowodowy nie daje podstaw do twierdzenia, ze Mirosław L. w dniu 2 stycznia 2018 r. w chwili zdarzenia jechał swoim samochodem w stanie nietrzeźwości. Oddalenie się z miejsca zdarzenia uniemożliwiło wykonanie czynności dowodowych w postaci badania stanu trzeźwości bezpośrednio po zdarzeniu, a tym samym w sposób bezsporny ustalenia czy w chwili zdarzenia Mirosław L. był trzeźwy czy też nie – kwituje rzecznik.

Z zeznań policjanta wynika, że w dniu zdarzenia źle się czuł, nie pamięta też przebiegu zdarzenia. Jak utrzymuje, świadomość odzyskał dopiero następnego dnia. Zaprzeczył też, aby w dniu zdarzenia spożywał alkohol.

Powyższe oznacza, że w sprawie niniejszej na obecnym etapie postępowania zaistniały niedające się usunąć wątpliwości, które zgodnie z naczelną zasadą procesową opisaną w art. 5 § 2 k.p.k., muszą zostać rozstrzygnięte na korzyść osoby podejrzewanej – tłumaczy Beata Piotrowicz.

 

ZOBACZ TAKŻE:

Policjant z leskiej komendy wjechał do rowu i uderzył w przepust. Sprawą zajęła się prokuratura

24-07-2018