Agresywni sanoczanie odpowiedzą przed sądem


POLAŃCZYK / PODKARPACIE . Młodzi sanoczanie, którzy w niedzielne popołudnie wszczęli awanturę na polu namiotowym w Polańczyku, odpowiedzą przed sądem. 22-latkowi, który uderzył interweniującego policjanta powodując u niego poważne obrażenia głowy, grozi kara pozbawienia wolności do lat 5. Jego 18-letniej siostrze, która zaatakowała policjantkę, do 3 lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę przed godz. 17. Policję wezwali właściciele i goście pola namiotowego w Polańczyku. Pijana i agresywna grupa młodych ludzi zakłócała spokój wczasowiczom, grożąc pobiciem i spaleniem dobytku. Rzucali też w wypoczywających kamieniami.

Policjanci na miejscu zastali grupę sanoczan, 18-latkę i towarzyszących jej mężczyzn w wieku 19, 20, 22 i 24 lat. Zatrzymane osoby były agresywne i próbowały swoim zachowaniem uniemożliwić policjantom przeprowadzenie interwencji. 22-latek zaatakował funkcjonariusza, który z poważnym urazem głowy został karetką zabrany do szpitala w Lesku.

Wszystkie zatrzymane osoby były pijane, w organizmie miały od 0,74 do 1,6 promila alkoholu. Awanturnicy przed sądem odpowiedzą za znieważanie interweniujących funkcjonariuszy oraz próbę wpływania na ich prawne czynności służbowe przy użyciu siły.

22-latkowi, który zaatakował policjanta, powodując u niego uraz głowy, za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu,grozi kara pozbawienia wolności do lat 5. Jego 18-letnia siostra, która uderzyła w twarz interweniującą policjantkę, odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego podczas pełnienia obowiązków służbowych, za co grozi kara pozbawienia wolności do lat 3.

ŹRÓDŁO: KPP  Lesko