Niemcy mówią o nich: „świeże umysły z Sanoka”. Studenci PWSZ z wizytą w głównej siedzibie firmy PASS


SANOK, SCHWELM. Między Sanokiem a Schwelm pod Dortmundem, gdzie znajduje się główna siedziba firmy PASS, tygodniowo kursuje 21 tirów wypełnionych po brzegi – do Polski surowcem, do Niemiec – częściami z niego wykonanymi. 

Sanok staje się dla niemieckiej spółki – potentata na rynku wyrobów gumowych, z tworzyw sztucznych i komponentów hybrydowych – jednym z ważniejszych miejsc na mapie – i to nie tylko dlatego, że myśl techniczna stoi tu na wyjątkowo wysokim poziomie (w sanockim oddziale firmy do produkcji oddawanych jest 300 nowych wyrobów rocznie!), ale pomału także dlatego, że świetnie wykształceni studenci Instytutu Technicznego Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Sanoku rokrocznie w zauważalny sposób zasilają kadry PASSA.

Od 26 do 28 czerwca w Schwelm na wyjeździe studyjnym przebywali przyszli inżynierowie – studenci mechaniki i budowy maszyn – Sebastian Gondek, Tomasz Szewczuk, Tomasz Częczek, Rafał Morski, Kamil Delijowski wraz z opiekunem dr. inż. Leszkiem Tomczewskim.

– Pojechali na zaproszenie właściciela firmy – Philippa Passa, który będąc swego czasu gościem Instytutu Technicznego PWSZ, był pod wrażeniem „naszych zabawek” – mówi dyrektor Instytutu, dr inż. Jan Ziobro. – Zaskoczony, że szkolimy tu na tak wysokim poziomie i że Instytut jest tak dobrze wyposażony pod kątem przemysłu, postanowił zacieśnić współpracę – nie ukrywając, że szuka przyszłych pracowników dla swojej firmy. Dzięki kontaktom z prezesem lokalnego oddziału PASSA w Sanoku Jaromirem Wiluszem i przy aprobacie władz uczelni wyjazd i pobyt sanoczan został w całości sfinansowany przez niemiecką firmę.

dav

– Zostaliśmy zabrani spod Instytutu Technicznego i odstawieni niemal pod bramę PASSA – śmieje się opiekun grupy dr inż. Leszek Tomczewski. – Wszystko było zorganizowane idealnie. Zakwaterowanie mieliśmy niedaleko firmy, pięć minut spacerkiem od głównej siedziby. I dobrze, bo pobyt w Schwelm okazał się bardzo intensywny. Były wykłady i prezentacje na temat historii fabryki, surowca, którym się zajmuje, czyli gumy, ale także zwiedzaliśmy wszystkie wydziały: walcownię, halę produkcyjną, laboratorium badania jakości, dział badań i wdrażania nowych technologii. W tym ostatnim duże wrażenie zrobiło na nas perspektywiczne myślenie zarządzających firmą, gdyż prowadzi się tu ciągłe badania nad rozwiązaniami przyszłościowymi, przewidując, co będzie potrzebne i jak wyewoluuje rynek. Studentom zafundowano także zajęcia praktyczne – sprawdzali wyprodukowane części pod kątem błędów, i choć na pierwszy rzut oka wszystkie te wyroby wydawały się wykonane bezbłędnie, pod czujnym okiem oprowadzającego nas referenta ds. jakości na jaw wychodziły szczegóły, które je dyskwalifikowały. Mieliśmy też czas na swobodne zwiedzanie, by każdy lepiej przyjrzał się miejscom, które szczególnie go zainteresowały.

W niemieckim PASSIE pracuje wielu Polaków. Studenci z Sanoka mieli okazję spotkać się między innymi z kierownikiem działu kontroli jakości wyrobów i kierownikiem działu wytwarzania poliamidów. Jak się okazuje, nasze miasto znane jest nie tylko im, ale i kadrze niemieckiej – dużo i dobrze mówi się tu o sanockim oddziale PASSA, także nasz Instytut Techniczny nie jest jednym z wielu anonimowych instytutów, z którymi firma współpracuje, ale postrzegany jest przez świetnie dostosowany do potrzeb przemysłu, w tym i PASSA, kierunek kształcenia.

– Położyliśmy szczególny nacisk na to, by dostosować kształcenie naszych studentów do oczekiwań rynku – mówi dyrektor Instytutu dr inż. Jan Ziobro. – Wprowadzamy oprogramowanie do projektowania, którego używa się w przemyśle, otwieramy nowe profile (m.in. od zeszłego roku logistyka w przedsiębiorstwie, zarządzanie jakością produkcji) i specjalizacje: materiały polimerowe i technologię przetwarzania polimerów. Korzyści są obopólne – tak dla naszych kształconych pod konkretne zapotrzebowanie absolwentów, jak i dla firm mogących sięgać po specjalistów, na których im zależy najbardziej.

Podczas zwiedzania zakładów i wydziałów niemieckiej firmy, sanocka delegacja miała również okazję wymienić kilka zdań z jej założycielem Burkhardem Passem. – „O, świeże umysły z Sanoka” – powiedział, witając się z opiekunem grupy dr. inż. Leszkiem Tomczewskim.

Cieszy, że perspektywy, które otwierają się przed studentami z Sanoka, jeszcze nie tak dawno trudno byłoby sobie wyobrazić. Podwójnie cieszy zaś, że cegiełkę do tej zmiany – jak widać, także wizerunkowej – dołożył Instytut Techniczny PWSZ w Sanoku.