Policjanci interweniowali, bo zakłócano spokój wczasowiczów. Jeden funkcjonariusz z obrażeniami głowy wylądował w szpitalu


POLAŃCZYK / PODKARPACIE. Wczoraj w Polańczyku patrol policji interweniował w związku z zakłóceniem spokoju wczasowiczów. Podczas wykonywania czynności służbowych jeden z policjantów doznał obrażeń głowy i trafił do szpitala. Leska policja  prowadzi czynności pod kątem naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. Za popełnienie czynu grozi nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Jak informuje leska policja do zdarzenia doszło w niedzielę w Polańczyku około 16.45. Interwencja dotyczyła zakłócenia spokoju wczasowiczów wypoczywających w uzdrowisku przez grupę osób. Początkowo na miejscu pojawił się patrol policji, jednak z uwagi na dużą liczbę osób kilkanaście minut później przyjechał kolejny.

Policja ustala co właściwie stało się tego popołudnia w Polańczyku. Na ten moment wiadomo, że jeden z policjantów z obrażeniami głowy trafił do szpitala.

W związku ze sprawą zatrzymano pięć osób. Czynności prowadzone są pod kątem artykułu 222 par. 1 kodeksu karnego, czyli naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. Za popełnienie tego czynu grozi  grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.

Więcej szczegółów niebawem.

Clipboard0195